|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
CIASTA I DESERY
DANIA GŁÓWNE
KUCHARZE ŚWIATOWEJ SŁAWY
KUCHNIE ŚWIATA
NAPOJE
PRZEKĄSKI
PRZYGOTOWANIE PRODUKTÓW
ULUBIONE BLOGI
Z NIE KULINARNEJ STRONY ŻYCIA
Z ZAGRANICY
Tagi
Wiosenka Eksplozja Smaku![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Wpisy z tagiem: masło
niedziela, 29 kwietnia 2012
Budyniowe ciasto z rabarbarem
Na rozpoczęcie sezonu rabarbarowego wybrałam ciasto budyniowe. I nie chodzi tu o masę z budyniu (takie będzie następnym razem) ale o ciasto z wykorzystaniem proszku budyniowego zamiast mąki. Daje to niesamowity efekt bo ciasto jest lekkie, pulchne i niesamowicie aromatyczne. Bardzo zachęcam Was do wypróbowania tego przepisu bo ciasto jest przepyszne) Źródło: Kolekcja Wypieki ze smakiem Składniki:
Przygotować okrągłą formę o średnicy 24 cm. Miękkie masło urzeć z cukrem do białości. Dodawać po jednym jajku i dalej ucierać. Mąkę zmieszać z proszkiem do pieczenia i proszkiem budniowym. Do masła wmiksować esktrakt waniliowy i dodawać na przemian mąkę z proszkami i śmietanę, zaczynając i kończąc na mące. Dodać do masy pokrojony w kostkę rabarbar i delikatnie wymieszać. Przelać ciasto do przygotowanej wcześniej formy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 50 minut w 180 stopniach. Wystudzone ciasto obficie posypać cukrem pudrem. Smacznego:)
wtorek, 14 lutego 2012
Naleśniki Suzette
Kiedy po raz pierwszy widziałam te naleśniki w wykonaniu Karola Okrasy, żałowałam że przez monitor nie można poczuć tego zapachu. Byłam pewna, że naleśniki w sosie maślano- pomarańczowym muszą pachnieć wyjątkowo i smakować rewelacyjnie. Nigdy jakoś nie przepadałam za naleśnikami na deser bo dla mnie deser to bita śmietana albo jakis mus. Ale naleśniki Suzette są tak wspaniałe, że mogą być świetnym zwieńczeniem obiadu. Z tym daniem wiąże się kilka historii nawiązujących do nazwy. Mnie, najbardziej podoba się opowieść o niezdarnym kelnerze serwującym potrawę księciu Walii i jego wybrance o imieniu Suzette. Kelner potrącił kieliszek z alkoholem, naleśniki zapaliły się , ale było to tak widowiskowe, że książę nazwał potrawę naleśnikami Suzette. Prawda czy nie, faktem jest, że naleśniki smakują iście królewsko. Składniki:
Na patelnię o grubym dnie wrzucić cukier, dodać kilka łyżek wody i wymieszać. Podgrzewać na niewielkim ogniu, ciągle mieszając. Gdy cukier już się rozpuści, zwiększyć ogień. Nadal podgrzewać już bez przykrycia aż cukier zbrązowieje (przez 2 -3 minuty. Następnie zmniejszyć ogień, dodać sok i skórkę otartą z wyszorowanej i wyparzonej pomarańczy, wymieszać. Dodać masło i nadal mieszać, aż się roztopi. Wlać likier pomarańczowy i zamieszać. Na patelnię włożyć naleśnik, polać go sosem, przy pomocy łyżki i widelca złożyć na cztery części. Przełożyć na ogrzany półmisek. W ten sposób postępować z kolejnymi naleśnikami. Na półmisku obifice skropić naleśniki podgrzaną brandy i podpalić. Podawać natychmiast, gdy jeszcze płoną. Można pominąć podpalanie. Smacznego:)
sobota, 04 lutego 2012
Róże karnawałowe
Czas karnawału to czas smażenia faworków, pączków, obwarzanków itd. Pączków nie smażę, obwarzanki owszem, ale najbardziej lubimy faworki. Mam już zaplanowany nowy przepis do wypróbowania ale wcześniej chciałam zrobić coś co mnie zawsze pociągało mianowicie różyczki karnawałowe. Jako że nie jestem zbyt uzdolniona manualnie zawsze myślałam, że takie róże muszą być strasznie skomplikowane i nawet się za nie nie zabierałam. Tymczasem okazało się nie jest to aż tak trudne zadanie. Oczywiście, moje róże nie są idealne i daleko im do perfekcji ale i tak jestem z nich dumna. Z malinowym dżemem smakowały tak wspaniale że ledwie zdążyłam uratować kilka do zdjęcia. Składniki:
Przesianą mąkę posiekać razem z masłem na stolnicy. Dodać żółtka, szczyptę soli, spirytus i tyle śmietany, aby ciasto było tak twarde jak na makaron. Wszystkie składniki dokładnie wyrobić na jednolitą masę. Energicznie wałkiem bić w ciasto przez około 15 minut, składając na pół, aż zaczną się tworzyć pęcherze powietrza. Ciasto odstawić na godzinę w chłodne miejsce, aby odpoczęło. Ciasto bardzo cienko rozwałkować na stolnicy, podsypując w razie konieczności mąką. Kroić radełkiem na paski długości 8 cm i szerokości 3 cm. W środku każdego ciasta nożem zrobić nacięcie, przez które przełożyć jeden koniec ciasta.W międzyczasie rozgrzać w szerokim rondlu olej i partiami wkładać faworki, szybko smażyć na złoty kolor z dwóch stron. Wyjmować i osączać z tłuszczu na papierowym ręczniku. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem zmieszanym z cukrem waniliowym. Smacznego:) |