U mnie w domu bardzo popularne są zapiekanki, najczęściej robię makaronowe bądź ryżowe. Więc kiedy znalazłam przepis na zapiekankę z pęczaku - a ten rodzaj kaszy jest również przez nas lubiany- wiedziałam, że prędzej czy później muszę ją zrobić. Orginalny przepis wykonany był z podrobów, ja jednak użyłam samych żołądków ale jeśli ktoś nie ma ochoty na podroby z powodzeniem można użyć wyłącznie kurczaka. Zapiekanka jest bardzo smaczna. Przepis pochodzi z lutowego numeru Mojego Gotowania.

Składniki:
-
35 dag podrobów
-
25 dag skrzydełek kurzych
-
sól
-
15 dag mrożonej marchewki z groszkiem
-
cebula
-
2 liście laurowe
-
4 ziarna ziela angielskiego
-
po 3 łyżki masła i mąki
-
3/4 szklanki gęstej śmietany 18 %
-
pieprz
-
25 dag pęczaku
-
łyzka oleju
-
10 dag pieczarek
Podroby i skrzydełka oczyścić, umyć. Przełożyć do garnka, zalać wodą, doprawić solą i gotować na małym ogniu. Gdy będą jeszcze lekko twarde dodać marchewkę z groszkiem, liście laurowe oraz ziele angielskie, cebulę. Ugotować do miękkości. Wyjąć podroby, mięso skrzydełek oddzielić od kości. Podroby pokroić na kawałki, 2 łyżki masła stopić w rondelku, oprószyć mąką i zasmażyć na złoto. Cały czas mieszając powoli wlewać śmietanę. Podgrzewać na małym ogniu, aż sos zgęstnieje. Doprawić solą i pieprzem, wymieszać z podrobami.
Kaszę przepłukać na sitku. Zalać w garnku dwukrotnie większą objętością wody, doprawić solą i wlać olej. Gotować, aż pęczak wchłonie cały płyn. Pieczarki oczyścić, pokroić na plasterki, usmażyć na pozostałym maśle. Połączyć z ugotowaną kaszą, mięsem ze skrzydełek, warzywami oraz podrobami w sosie. Przełożyć do naczynia żaroodpornego, zapiekać w 180 stopniach przez 25 minut.
Smacznego:)