Dobre jedzenie i picie jest zawsze lepsze niż głupie gadanie
O autorze
Zakładki:
CIASTA I DESERY
DANIA GŁÓWNE
KUCHARZE ŚWIATOWEJ SŁAWY
KUCHNIE ŚWIATA
NAPOJE
PRZEKĄSKI
PRZYGOTOWANIE PRODUKTÓW
ULUBIONE BLOGI
Z NIE KULINARNEJ STRONY ŻYCIA
Z ZAGRANICY
Tagi
Smaczneblogi.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
gotowanie Top Blogi Gotujemy po polsku! Sezon na jałbka 2ChocoTelegram_160x600 Wiosenka Eksplozja Smaku

Utwórz swoją wizytówkę Odszukaj.com - przepisy kulinarne
poniedziałek, 05 września 2011
Letnie owoce z ciasteczkami migdałowymi i gorącym sosem czekoladowym

Moim ulubionym deserem jest bita śmietana ale nawet ona może się kiedyś znudzić. A że wciąż trwa lato i mamy dostęp do letnich owoców warto po nie sięgnąć. Idealny do tego jest przepis Jamiego, który znalazłam w sierpniowej Kuchni. Prostota tego deseru jest zachwycająca i niewspółmierna do smaku. Dodatkowo podkreślają go przyprawy korzenne, które nadają mu wyjątkowego charakteru.

Składniki:

  • 150 g malin
  • 150 g borówek amerykańskich albo czarnych jagód
  • 10 kruchych ciastek migdałowych ( u mnie amaretti)
  • 100 ml czerwonego wina
  • 1 laska cynamonu
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 łyżka drobnego cukru
  • 5 łyżek kremówki
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady

Umyte owoce wrzucićdo dużej miski, wymieszać. Dodać pokruszone ciasteczka. Wstawić do zamrażalnika na 1,5 godziny. Wlać wino do rondelka, dodać laskę cynamonu, anyż i cukier. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu, aż płyn trochę odparuje. Usunąć cynamon oraz anyż i wlać kremówkę. Powoli doprowadzić do wrzenia, dodać połamaną czekoladę i podgrzewać cały czas mieszając, aż czekolada się rozpuści. Zdjąć rondelek z ognia, kiedy sos będzie gładki i przykryć aby nie wystygł Wyjąć miskę z owocami. Rozłożyć do czterech pucharków, polać korzennym sosem czekoladowym i natychmiast podawać.

Smacznego:)

 

wtorek, 30 sierpnia 2011
Kurczak pieczony z cytryną i rozmarynem

Jednym z najbardziej popularnych przepisów Jamiego Olivera jest chyba kurczak pieczony w całości z cytryną i rozmarynem. Ponieważ kurczak jest u mnie bardzo lubiany chciałam  wypróbować go już dawno. Okazja nadarzyła się w weekend bo planowana wyprawa do lasu wymagała przygotowania szybkiego obiadu a kurczak upieczony w sobotę idealnie nadaje się do tego aby zabrać go ze sobą następnego dnia.  Mięso pieczone w ten sposób smakuje naprawdę wspaniale, jest kruche i aromatyczne od ziół. Co prawda kurczaka pieczonego na butelce moim zdaniem nie pobiło ale i tak było pyszne.

Składniki:

  • 2 kg kurczaka
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 2 kg ziemniaków, obranych
  • 1 duża cytryna, najlepiej niewoskowana
  • 1 cała główka czosnku, podzielona na ząbki
  • garść świeżego tymianku
  • oliwa
  • garść świeżego rozmarynu
  • dowolnie: 8 plastrów wędzonego bekonu

Natrzeć kurczaka od środka i od zewnątrz dużą ilością soli i świeżo zmielonym pieprzem. Następnie przykryć go, wstawić do lodówki i trzymać tam do momentu rozpoczęcia szykowania  obiadu. Dzięki temu mięso będzie po upieczeniu naprawdę przepyszne. Rozgrzać piekarnik do temp. 190 st. C. Zagotować duży garnek osolonej wody. Pokroić ziemniaki na kawałki wielkości piłeczki golfowej, włożyć do wody z całą cytryną i ząbkami czosnku i gotować przez 12 minut. Odcedzić i odparować przez 1 minutę (dzięki temu ziemniaki będą bardziej chrupiące), następnie wyjąć cytrynę i czosnek. Podrzucać gorące ziemniaki w garnku - to też sprawi, że po upieczeniu będą chrupkie.

Jeszcze gorącą cytrynę delikatnie nakłuć ok. 10 razy. Wyjąć z lodówki kurczaka, położyć na papierze do pieczenia i całego natrzeć oliwą. Nafaszerować  go ząbkami czosnku, cytryną w całości i tymiankiem, umieścić na blasze i piec w rozgrzanym piekarniku przez 45 minut. Przenieść kurczaka na półmisek. W wytopionym tłuszczu, który został na blasze, obtoczyć ziemniaki z listkami rozmarynu. Potrząsnąć, obłóż nim pierś kurczaka i piec kolejne 45 minut albo do chwili, kiedy mięso będzie miękkie, a ziemniaki się zarumienią. Kurczak jest gotowy, jeśli mięso z łatwością odchodzi od kości a sos, który puści jest klarowny.

Smacznego:)

piątek, 05 sierpnia 2011
Kotlety z kalafiora z kuminem

Przy piątku proponuję danie bezmięsne. Kupiłam tak ogromnego kalafiora, że tylko część poszła do zupy  a z resztą musiałam coś wymyslić. Przypomniały mi się te kotlety więc od razu miałam motywację, żeby je zrobić. Są tak dobre jak pisała Majka. Smakują bardzo dobrze i na ciepło i na zimno, chociaż ja wolę wersję hot. Nie zdązyłam wypróbować dipu jogurtowego ale zrobię następnym razem. Jest to przepis Jamiego Olivera.

 

Składniki:

  • 1 kromka bialego chleba, bez skórki
  • 1 kg kalafiora, ugotowanego
  • 300 g bułki tartej
  • 3 lyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1/2 lyżeczki mielonej papryki
  • 1/2 lyżeczki mielonego kuminu
  • 2 jajka, rozmacone + 1 rozmacone jajko do panierowania
  • 100 g mąki pszennej
  • oliwa
  • sól
  • pieprz

Chleb namoczyć w zimnej wodzie. Ugotowany kalafior wrzucić do dużej miski, rozgnieść. Dodać odcisniety z wody chleb, 100 g bulki tartej, natkę pietruszki, mielona paprykę i kumin, wymieszać. Przyprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać 2 rozmącone jajka i trochę oliwy (jedno "siknięcie":), wyrobić masę. Dłońmi moczonymi w wodzie uformować 15 kotletów (wychodzą dosyć duże), ułożyć je na talerzu i wstawić na 1 godz. do lodówki. Przygotować trzy miseczki do panierowania: do jednej wsypać mąkę, do drugiej wlać rozmącone jajko, do trzeciej wsypać pozostałą bulkę tartą. Do garnka z grubym dnem wlać oliwę (na 1 cm wysokosci), rozgrzać ją na średnim ogniu - powinna być dosyć gorąca (najlepiej sprawdzic to wrzucajac odrobinę bulki tartej; oliwa jest odpowiednio rozgrzana kiedy widzimy, ze bulka się smaży). Wyjąć schlodzone kotlety z lodowki, obtaczać je najpierw w mące, później w jajku a na końcu w bułce tartej. Smażyć partiami z obydwu stron na zlotobrazowo. Wyjmować lyżką cedzakową, układać na papierze kuchennym aby pozbyć sie nadmiaru tluszczu. Podawać z dipem jogurtowym.

Smacznego:)

poniedziałek, 09 sierpnia 2010
Musujący koktajl malinowo - imbirowy

W lipcowym numerze Kuchni znalazłam interesujący przepis na napój malinowy. Autorem przepisu jest Jamie Oliver, który połączył swoje dwa ulubione drinki Mojito i Moscow Mule i w ten sposób powstał ten oto napój. Jako, że Mojito to także mój ulubiony jak do tej pory drink, podjęłam się przygotowania tego koktajlu. Zrobiłam wersje - zdaniem Jamiego - dla dzieci czyli bez wódki, chociaż piwo imbirowe też  niekoniecznie jest dla maluchów. Napój jest bardzo smaczny, polecam zarówno w wersji bezalkoholowej jak i z jego dodatkiem. A przepis jest moją prozpozycją do akcji malinowej oraz Napoje i drinki na lato.

 

Składniki:

  • 2 garści malin
  • 1 łyżka drobnego jasnego cukru trzcinowego
  • 1 solidna garść listków świeżej miety
  • kawałek świeżego korzenia imbiru o dł. 5 cm
  • lód w kostkach
  • 8 kieliszków wódki (po ok.25 ml)
  • 2 butelki (po 330 ml) piwa imbirowego

Wrzucić maliny do dużego dzbanka o grubych ściankach, dodać cukier, miętę i posiekany imbir. Następnie przez kilka minut delikatnie rozgniatać, aż wszystkie składniki dokladnie się połączą. Dodać parę solidnych  garści kostek lodu i lekko rozbić. Wlać wódkę oraz piwo imbirowe i starannie wymieszać. Podawać koktajl  w szklankach.

Na zdrowie:)