Dobre jedzenie i picie jest zawsze lepsze niż głupie gadanie
O autorze
Zakładki:
CIASTA I DESERY
DANIA GŁÓWNE
KUCHARZE ŚWIATOWEJ SŁAWY
KUCHNIE ŚWIATA
NAPOJE
PRZEKĄSKI
PRZYGOTOWANIE PRODUKTÓW
ULUBIONE BLOGI
Z NIE KULINARNEJ STRONY ŻYCIA
Z ZAGRANICY
Tagi
Smaczneblogi.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
gotowanie Top Blogi Gotujemy po polsku! Sezon na jałbka 2ChocoTelegram_160x600 Wiosenka Eksplozja Smaku

Utwórz swoją wizytówkę Odszukaj.com - przepisy kulinarne
sobota, 17 stycznia 2015
Nalewka cytrynowa z kardamonem - X edycja Lubelskiego Kociołka

Pomyślałam, że X edycję Lubelskiego Kociołka trzeba uczcić czymś wyjątkowym a takim czymś jest z pewnością  nalewka cytrynowa z domieszką kardamonu. Robiłam już różne cytrusowe trunki ale ten jest  zdecydowanie najlepszy. W tej edycji naszej lubelskiej akcji rządzą cytrusy. Zapraszam także do moich koleżanek  i kolegów, oni też przygotowali coś pysznego:)

Kabamaiga - http://stokolorowkuchni.blox.pl/html

Edyta - http://www.pasjasmaku.com/

Gosia - http://moderntasteblog.com

Patryk Miętowa Kuchnia - http://mientowakuchnia.blox.pl/html

Małgośka- http://jedzismakuj.blogspot.com/

Ela - http://elastokrotka.blogspot.com/

Dorota http://sierotkamarysiawkuchni.blogspot.com/



Źródło

Składniki:

  • 1 kg cytryn (najlepiej sycylijskich)
  • skórka z 1 cytryny
  • ok. 0,5 kg cukru
  • 2 ziarna kardamonu
  • 1 l spirytusu 70%

Sparzone i wyszorowane cytryny, pozbawione następnie skórki i aldebo, pokroić na cienkie plastry, eliminując przy okazji pestki. Przełożyć je do słoja warstwowo, przesypać  cukrem i skórką, dorzucić też kardamon. Całość zostawić na noc, żeby puściła sok. Na następny dzień zalać spirytusem i zostawić na 2 tygodnie. Po tym czasie zlać nalew znad owoców, przefiltrować i zamknąć w butelkach. Nalewka powinna dojrzewać przynajmniej 3 miesiące choć to bardzo trudne zadanie.

Na zdrowie:)

środa, 31 grudnia 2014
Sylwestrowy grzaniec z suszoną pigwą

Nie każdy będzie dzisiaj pił szampana. Niektórzy nie lubią, inni nie mogą a jeszcze inni wolą coś innego. Ja należę do tej pierwszej grupy dlatego zawsze szukam jakiegoś zastępstwa. W tym roku dodatkowo Nowy Rok powitam chorobą więc jedyne  co  przyjdzie mi pić to grzaniec. Dodam do niego resztki suszonej pigwy, żeby był piękny i klarowny, podobnie jak to się stało przy wigilijnym kompocie.

Szczęśliwego Nowego Roku:)


Składniki na 2-3 porcje:

  • 500 ml piwa
  • 250 ml soku jabłkowego
  • 1 świeża pomarańcza
  • 2-3 łyżki cukru
  • 2-3 ziarenka kardamonu
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 2 laski kory cynamonowej
  • garść suszonej pigwy
  • garść żurawiny
  • kilka goździków

Piwo podgrzać z sokiem i cukrem. Dodać goździki, pigwę, cynamon, anyż,  kardamon, żurawinę. Chwilę pogotować. Przelać do szklanek i podawać natychmiast.

Na zdrowie:)

środa, 17 grudnia 2014
Nalewka na orzechach laskowych

Drugim świątecznym trunkiem w tym roku będzie ta nalewka podpatrzona u Karoliny. Wiedziałam, że ją zrobię jak tylko ją zobaczyłam. Uwielbiam orzechy laskowe, ich aromat i wszystko z ich dodatkiem. Nalewka jest esencją ich smaku.


Źródło

Składniki:

  • 1,5 szklanki orzechów laskowych, bez łupinek
  • 2 laski wanilii
  • 2 szczypty mielonego ziela angielskiego
  • 100 g cukru
  • 100 g wody
  • 0,75 l wódki

 

Orzechy obrać ze skórki i posiekać.  Przełożyć do słoja razem z zielem i przeciętymi laskami wanilii.  Zalać wódką, zakręcić i odstawić w ciemne miejsce na minimum 2 tygodnie.  Od czasu do czasu potrząsać słojem.

Po 2 tygodniach przygotować syrop z cukru i wody.  Ostudzić.  Zawartość słoja przecedzić przez sito wyłożone gazą.  Wycisnąć dokładnie.  Orzechy można zostawić np do ciasta.  Nalewkę przefiltrować. Połączyć z ostudzonym syropem, wymieszać i przelać do butelki.  Odstawić na kolejne 3 tygodnie w ciemne miejsce.

Na zdrowie:)

środa, 03 grudnia 2014
Nalewka pomarańczowo-kawowa

W tym roku z myślą o świętach zrobiłam dwa trunki. Pierwszy prezentuję dzisiaj. Jest to nalewka na pomarańczach połączona z ziarnami kawowymi. Podobno, przepis na nalewkę ukazał się w pierwszym numerze Kukbuka.  Ja niestety go nie widziałam ale przepis jest z pewnością starszy bo widziałam go też w kilku książkach. Nalewka jest bardzo smaczna i co ważne, nie trzeba tak długo czekać, żeby się nią delektować, chociaż ja i tak wolę te starsze. Jeśli jednak należycie do tych niecierpliwych  to zróbcie ją teraz a na święta będzie jak znalazł. Bardzo polecam:)

Składniki:

  • 12 pomarańczy 
  • garść ziaren kawy 
  • 1 kg cukru 
  • 1 litr wody
  • 1 litr spirytusu 

Pomarańcze sparzyć i zrobić otwory spiczastym nożem, powciskać ziarna kawy - tak aby nie było ich widać bo inaczej wypłyną. Owoce umieścić w dużym słoju, cukier rozpuścić w wodzie i przestudzić - połączyć ze spirytusem i zalać owoce. Słój zakręcić i odstawić na 14 dni lub 28 dni. Po tym czasie przefiltrować przez gazę i przelać do butelek.

Na zdrowie:)

środa, 19 listopada 2014
Nalewka z suszonych śliwek

Nalewki przygotowuje się najczęściej z owoców świeżych jednak suszone też świetnie się do tego nadają. Robiłam już kiedyś nalewkę z suszonych gruszek i była pyszna a dzisiaj zapraszam na suszoną śliwkówkę. Nalewka można przygotować o każdej porze roku więc jeśli ktoś nie zdążył w październiku zrobić ze świeżych śliwek to polecam ten przepis. Nalewka jest raczej wytrawna, zawiera tylko tyle cukru ile było w śliwkach.

Źródło: Złota Księga Nalewek

Składniki:

  • 1/2 kg suszonych śliwek
  • 1,5 l wódki 45%

Śliwki włożyć do gąsiorka. Zalać wódką, gąsiorek zamknąć. Postawić w ciepłym miejscu na 4 dni. Po tym czasie zlać nalewkę, filtrując przez bibułkę filtracyjną. Rozlać do butelek, dobrze zakorkować. Odstawić na miesiąc.

Na zdrowie:)

wtorek, 04 listopada 2014
Likier żurawinowy z wanilią

Zrobiłam jeszcze jeden trunek z żurawiną. Tym razem z nutą wanilii, która pięknie komponuje się z aromatem żurawiny ale i cytrusów.  Obiecałam sobie, że to będzie ostatnia nalewka w tym roku bo barek już pęka w szwach. Ale to było jakiś miesiąc temu a od tamtej pory znalazłam  kolejne ciekawe pomysły na następne nalewki. Tak więc końca nie widać...:)

Źródło: Kuchnia 10/2014

Składniki:

  • 200 g świeżej żurawiny
  • 200 g cukru
  • 1 limonka
  • 1 laska wanilii
  • 750 ml wódki 40%

Owoce umyć i ouszyć, nakłuć widelcem i przełożyć do dużego słoja. Sparzyć limonkę,dokładnie obrać ze skórki. Wykroić fileciki z miąższu. Skórkę i fileciki z limonki dodać do żurawin i zasypać cukrem. Na koniec dodać ziarenka wyskrobane z laski wanilii. Zalać wszystko wódką,, zakręcić słój i odstawić na 5 tygodni. Codziennie potrząsać. Przecedzić i rozlać do butelek.

Na zdrowie:)

niedziela, 19 października 2014
Nalewka z żurawiny

Do kolekcji moich nalewek dołączyła żurawinówka. Słodko-kwaśno- cierpka o pięknym czerwoniutkim kolorze. Boska. Słodycz pochodzi od miodu a żurawina potrzebuje jej dość sporo. Jest to niesamowity owoc. Jeśli ktoś ugryzłby żurawinę   na surowo, natychmiast by się jej pozbył. Natomiast przerobiona smakuje wspaniale. Niektórzy przemrażają żurawinę tak jak aronię, dziką różę czy jarzębinę. Ja czasami też tak robię ale jeśli potraktujemy żurawinę odpowiednią ilością cukru gorycz znika. Kiedyś dałąm mało cukru i pomimo, że żurawina była mrożona gorycz nie znikła. Tutaj jej nie było. Dlatego uważam, że mrożenie nie wpływa na gorycz ale może ktoś ma inne doświadczenie? Chętnie poczytam na ten temat. A tymczasem zapraszam na kieliszek pysznej naleweczki.


Składniki:

  • 3 szklanki świeżej żurawiny
  • 2 szklanki miodu
  • 1 szklanka wody
  • 2 szklanki spirytusu 70%

Żurawinę umyć i osuszyć. Rozdrobnić blenderem. Zalać spirytusem i odstawić na 10 dni. Potrząsać od czasu do czasu. Po upływie 10 dni odlać spirytus , rozpuścić miód w wodzie i dodać do przefiltrowanej nalewki. Wymieszać i odstawić na 4 tygodnie. Po tym czasie ponownie przefiltrować, rozlać do butelek i odstawić na 3-4 miesiące.

Na zdrowie:)

poniedziałek, 22 września 2014
Śliwowica wyborna

Ci, którzy zaglądają na mojego bloga wiedzą, że bardzo fascynuje mnie produkcja domowych trunków. Chodzi oczywiście o nalewki, które są najwdzięczniejsze spośród wszystkich alkoholi. W tym roku nastawiłam kilka nowych zestawów smakowych i mam zamiar się tu nimi chwalić (czyt. dzielić pomysłami, abyście i Wy na przyszły rok je nastawili).

Jesteśmy w trakcie sezonu śliwkowego więc dzisiaj przedstawiam kolejną nalewkę na węgierkach. Kolejną bo mam już w swoim dorobku dwie i cieszą się one wielką popularnością. Wiem, że nazwa śliwowica wywoła wiele komentarzy więc chcę zaznaczyć, że podaję ją oraz przepis za źródłem, nie jestem autorką tego pomysłu.W przepisie nie ma konkretnych proporcji ale wszystko jest dokładnie opisane.


Źródło: Złota Księga nalewek, wyd. Olesiejuk

Składniki:

  • śliwki
  • cukier
  • spirytus

Do gąsiorka z szerokim otworem włożyć dobrze dojrzałe węgierki (bez pestek). Wlać spirytus, tak aby przykrył owoce. Dobrze zamknąć. Postawić w ocienionym miejscu na cztery tygodnie. Po tym czasie zlać nalewkę ze śliwek, wysączając długo i starannie gąsiorek. Wlać do butelek i dobrze zakorkować. W miejsce nalewki wsypać na śliwki miałkiego cukru tyle, ile się zmieści. Cukier będzie wyciągać ze śliwek alkohol w miarę rozpuszczania się. Powinno to trwać około 2 tygodni. Wtedy syrop zlać. Wymieszać z poprzednio zlaną nalewką. Przefiltrować przez bibułę filtracyjną.Rozlać do butelek. Dobrze zakorkować. Odstawić przynajmniej na pół roku.

Na zdrowie:)

piątek, 29 sierpnia 2014
Wpis urodzinowy

Sama nie mogę uwierzyć, ze dzisiaj mija 6 lat odkąd weszłam w blogowy świat. Weszłam i na dobre tu utknęłam. Gotowanie i pisanie bloga jest dla mnie jak narkotyk, uzależniłam się i choć próbowałam kilka razy z nim zerwać, nie dało się. Wychodzę więc  z założenia, że jest to nałóg nieszkodliwy, co najwyżej przybędzie mi na wadze. A tak na poważnie to ktoś mnie ostatnio zapytał czy mi się nie znudziło.I wtedy się zastanowiłam...pewnie że czasami mam dość, czasami nie chce mi się nawet otworzyć komputera, żeby coś napisać i wtedy robię sobie dzień czy dwa przerwy. Ale jakoś tak się składa, że zawsze wracam.. i tak już od 6 lat. Nie wiem jak długo to jeszcze potrwa bo ostatnio znowu mam chwile zwątpienia ale póki co trwa.

Nie mam dzisiaj tortu, ani wykwintnego ciasta. Ale za to mam nalewkę. Pyszną nalewkę na jeżynach, którą zrobiłam w ubiegłym roku, a że jeżyny można jeszcze spotkać, możecie ją zrobić, jeśli tylko macie ochotę. Z podziękowaniem za spędzonych wspólnie 6 lat:)

Składniki:

  • 1 kg dojrzałych jeżyn
  • 500 ml spirytusu
  • 500 ml wódki
  • szklanka wody
  • 250 g cukru

 

Owoce wsypać do słoja i zalać alkoholem. Odstawić na ok. tydzień (odstawiłam na dwa bo zapomniało mi się o niej) w ciepłe miejsce. Po tym czasie z cukru i wody ugotować syrop cukrowy. Przestudzony wlać do nalewki i odstawić na kolejne dwa tygodnie. Następnie przefiltrować , przelać do butelek i odstawić na trzy miesiące. Próbować na Boże Narodzenie:)

Na zdrowie:)

sobota, 31 maja 2014
Nalewka truskawkowa

Skoro trwa sezon truskawkowy nie mogę nie pokazać Wam mojej zeszłorocznej nalewki. Najlepszy czas na jej nastawienie  to końcówka sezonu ponieważ wtedy truskawki są najsłodsze. Nalewka ma piękny cudowny kolor i wspaniale pachnie. Z podanych proporcji wychodzi około 2 l alkoholu. Słodkość można regulować według własnego gustu, ale trzeba też pamiętać o zawartości cukru w owocach. Taka truskawkowa nalewka to bardzo kobiecy trunek: słodki, delikatny i pięknie pachnący.

Składniki:

  • 2 kg truskawek
  • 250 ml spirytusu
  • 750 ml wódki
  • 500 g cukru

Truskawki umyć i usunąć szypułki. Wrzucić  do słoja i przesypać cukrem. Odstawić na noc. Następnego dnia, gdy truskawki puszczą sok wlać mieszankę spirytusu i wódki. Dokładnie wymieszać i odstawić na 2 miesiące. Po tym czasie, odlać nalewkę a truskawki wyrzucić. Nalewkę należy przecedzić przez filtr do kawy lub gazę i rozlać do butelek.

Na zdrowie:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9