Dobre jedzenie i picie jest zawsze lepsze niż głupie gadanie
O autorze
Zakładki:
CIASTA I DESERY
DANIA GŁÓWNE
KUCHARZE ŚWIATOWEJ SŁAWY
KUCHNIE ŚWIATA
NAPOJE
PRZEKĄSKI
PRZYGOTOWANIE PRODUKTÓW
ULUBIONE BLOGI
Z NIE KULINARNEJ STRONY ŻYCIA
Z ZAGRANICY
Tagi
Smaczneblogi.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
gotowanie Top Blogi Gotujemy po polsku! Sezon na jałbka 2ChocoTelegram_160x600 Wiosenka Eksplozja Smaku

Utwórz swoją wizytówkę Odszukaj.com - przepisy kulinarne
piątek, 31 października 2014
Jesienna zupa z soczewicą, makaronem i pieczarkami

Soczewica i pieczarki to wyjątkowo zgrany duet i często wystepuję u mnie w tym zestawieniu. Niestety, wizualnie jest to porażka. Zarówno pieczarki jak i zielona soczewica zabarwiają potrawy na burawy kolor. A jak wiadomo jemy też oczami dlatego próbowałam ratować wygląd tej zupy dodając pomidory. Nie wyszło idealnie, na szczęście smak  zrekompensował ten" nie wyjściowy"wygląd. Podczas jedzenia  kołatała mi w głowie myśl, że tak smakuje zdrowie: dużo składników, zdrowych składników, zero chemii, aromat naturalnych ziół i czysty, niczym nie obiążony smak.


Składniki:

  • 100 g soczewicy
  • 100 g makaronu
  • 5-6 pieczarek
  • 1 cebula
  • kawałek pora
  • 1 marchewka
  • kawałek pietruszki
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 4 łyżki passaty pomidorowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka bazylii
  • sól, pieprz
  • 1 l bulionu

W garnku rozgrzać łyżkę oliwy. Wrzucić pokrojoną cebulę i czosnek oraz startą marchewkę, i pietruszkę.  Wszystko smażyć chwilę, zalać bulionem, zagotować. Dodać selera naciowego, pora i bazylię i gotować na małym ogniu ok. 30 min. Zupę dopełnić wodą.  Po tym czasie dodać opłukaną soczewicę i gotować jeszcze ok. 10 min. Dodać pokrojone pieczarki i makaron oraz passatę. Gotować, do pożądanej miękkości makaronu. Przyprawić do smaku solą i pieprzem.

Smacznego:)

czwartek, 30 października 2014
Sałatka z figami i żurawiną

Nie jestem wielką fanką fig ale skoro na nie trafiłam  nie mogłam ich nie kupić.  Nie było czasu na wypieki więc najłatwiej było zrobić sałatką zwłaszcza, że w lodówce stała już żurawina. Połączenie delikatne, zdrowe, wypełniające miejsce deseru:)


Składniki:

  • garść liści szpinaku
  • 2 figi
  • 3 łyżki sosu żurawinowego np. tego
  • 1 kulka mozzarelli
  • oliwa
  • sól, pieprz

Na talerzu ułożyć szpinak, pokrojne w plasterki fifi oraz mozzarellę. Na wierzch polać sos żurawinowy, psoypać solą i świeżo mielonyn pieprzem. Można też świeżą żurawinę zmiksować z odrobiną cukru i oliwy i to wyłożyć na sałatkę. Podawać od razu.

Smacznego:)

środa, 29 października 2014
Kruche ciasto z jabłkami i mango

Do zrobienia tego ciasta zainspirował mnie ten deser. Połączenie mango z jabłkami okazało się tak trafne, że postanowiłam je dopracować i stworzyć coś poważniejszego. Ciasto wyszło mi odrobinę za grube, ale to tylko dlatego, że chciałam zużyć całe, mogłam część zetrzeć na wierzch ale zbyt późno przyszło mi to głowy. Smakowo  wyszło bardzo dobrze. Mango doskonale się tu spisało, warunkiem jest jednak, że musi być bardzo dojrzałe i soczyste.


Składniki:

  • 300 g mąki
  • 200 g margaryny
  • 100 g cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 4 żółtka

Zimną margarynę posiekać z mąką, proszkiem  i cukrem, dodać żółtka, śmietanę i zagnieść ciasto. Ciasto rozwałkować na formę o wymiarach 24/36 cm i wstawić do lodówki.

Skłądniki na nadzienie:

  • 4 jabłka np.szara reneta
  • 1 dojrzałe mango
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 4 białka +1/2 szklanki cukru + 2 łyżeczki soku z cytryny+1 łyżka mąki ziemniaczanej

Jabłka obrać i pokroić na małe kawałki. Mango obrać i pokroić w kostkę. Owoce wymieszać, posypać cynamonem. Wyłożyć je na ciasto. Białka ubić na sztywno, pod koniec dodać cukier. Do sztywnej piany dodac sok z cytryny i mąkę ziemniaczaną i dokąłdnie wymieszać. Wyłożyć pianę na owoce i wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec ok. 50 min.

Smacznego:)

wtorek, 28 października 2014
Chleb żytni z siemieniem lnianym

Wypiekanie chleba wciąga. Wie to każdy, kto choć razy upiekł własny bochenek. Pamiętam czasy, jeszcze szkolne, kiedy szło się do sklepu i kupowało  ciepły chleb. Zanim doszłam do domu musiałam urwać kawałek gorącej skórki. Albo czasy kiedy chodząc na religie do salki  przy kościele  obowiązkowo wstępowałyśmy z koleżankami do piekarni, na rogale prosto z pieca. Co to był za smak!   Dzisiaj chleb jest pakowany w foliowe worki, a ten który jest wypiekany na miejscu w supermarketach niby pięknie pachnie ale jakoś mnie nie kusi - być może za dużo naczytałam się na temat pieczywa głęboko mrożonego. Za to chleba upieczonego w domu, posmarowanego  masłem,  nie jestem w stanie sobie odmówić. Dlatego co weekend  wyjmuję nowy przepis, jeszcze z czasów Weekendowej Piekarni.  Ja wtedy  bałam się piec ale przepisy zbierałam przeczuwając chyba, że i moja pora nadejdzie.

Źródło: Blog "Wild Yeast"

Namaczanka z siemienia lnianego:

  • 91 g. siemienia lnianego
  • 273 g wody


Przygotowanie: Wymieszać wszystkie siemię z wodą i odstawić na 16 godzin w temperaturze pokojowej.

Zaczyn zakwasowy:

  • 364 g. mąki żytniej razowej
  • 290 g. wody
  • 17 g zakwasu żytniego


Przygotowanie: Wymieszać składniki, aż do uzyskania jednorodnej konsystencji. Zostawić pod przykryciem na 16 godzin w temperaturze pokojowej.

Ciasto właściwe:

  • 182 g mąki żytniej razowej
  • 364 g mąki wysokoglutenowej np. Manitoba
  • 119 g wody
  • 4 1/2 g (1 1/2 łyżeczki) drożdży instant
  • 16 g (1 solidna łyżka) soli
  • cała namaczanka
  • cały zaczyn


Przygotowanie: W misce miksera połączyć wszystkie składniki ciasta właściwego i mieszać na wolnych obrotach do połączenia składników przez ok. 3 minut. Ilość wody dostosować do konsystencji ciasta. Miksować na średnich obrotach, aż ciasto zacznie się razem trzymać (mało rozwinięty gluten - patrz linki poniżej). Powinno to trwać ok. 3 minut, ale ciasto i tak będzie bardzo lepkie. Przełożyć ciasto do naoliwionej miski i odstawić do fermentacji na 45 minut, przykryte folią, w temperaturze ok. 26-27 stopni Celsjusza (można to uzyskać, przez włożenie miski do dużej torby foliowej z miseczką z gorącą wodą). Po tym czasie wyjąć ciasto na omączony blat, podzielić na dwie części i uformować bochenki. Zostawić pod przykryciem na 10 minut, by odpoczęły. Uformować właściwe bochenki i ułożyć do wyrastania w formach lub koszykach. Odstawić do rośnięcia na ok. 1 godzinę w temperaturze 26-27 stopni Celsjusza. Nagrzać piekarnik do temperatury 240 stopni Celsjusza. Przed pieczeniem posmarować glazurą i naciąć. Piec z parą przez 15 minut, potem zmniejszyć temperaturę do 220 i piec przez 35-45 minut, do czasu aż skórka będzie ciemno brązowa. Wyłączyć piekarnik, zostawić chlebki by wyschły przez ok. 10 minut w otwartym i stygnącym piekarniku. Ostudzić na kratce, potem zawinięte w ściereczkę przez kilka godzin zanim zostaną pokrojone.

Smacznego:)

poniedziałek, 27 października 2014
Ziołowo - jogurtowe roladki drobiowe

Drobiowe roladki w  wersji pieczonej to nasz niedzielny obiad. Delikatne, soczyste i aromatyczne. Ach, jakie to było pyszne. Polecam:)

Inspiracja

Składniki:

  • 1/2 szklanki naturalnego jogurtu
  • 1 łyżka musztardy dijon
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku

Sos: 1/2 szklanki jogurtu wymieszać z łyżka musztardy i szczypiorkiem.

  • 3 łyżki miękkiego masła
  • 4 łyżki posiekanej pietruszki
  • 4 ząbki czosnku
  • 4 piersi z kurczaka
  • sól i pieprz

Kurczak:

Piersi rozbić, (jeśli są duże to przeciąć wzdłuż) oprószyć solą i pieprzem. Czosnek przecisnąć przez praskę, wymieszać z masłem i pietruszką. Każdą pierś posmarować masłem i ściśle zwinąć.

  • 1 szklanka bułki tartej
  • 1/2 szklanki startego sera parmezan
  • 1/3 szklanki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
  • 2 łyżki rozpuszczonego masła

W osobnej misce wymieszać 1/3 szklanki jogurtu z łyżeczką musztardy. Parmezan wymieszać z bułką tartą. Roladki najpierw namoczyć w jogurtowej marynacie, a potem obtoczyć w parmezanowej bułce. Naczynie żaroodporne lub blaszkę skropić odrobiną oliwy(łyżeczka lub dwie). Ułożyć roladki,a wierzch skropić 2 łyżkami masła. Piec  w 200 *C przez około 30 minut .

Smacznego!

niedziela, 26 października 2014
Żurawinowa porcja zdrowia

Pojawienie się świeżej żurawiny na rynku skłoniło mnie do tego, aby zapoznać się bliżej z jej właściwościami. Zawsze wiedziałam, że jest to owoc, który wpływa na nasze zdrowie ale dokładnie na co? Zebrałam więc garść informacji, jesli macie ochotę, zapraszam do lektury:)


Żurawina jest źródłem witaminy A, C  i tych z grupy B. Najlepsze dla naszego zdrowia są owoce świeże, dostępne właśnie teraz,  ale suszone także zachowują swoje właściwości. Najbardziej znanym zastosowaniem żurawiny są chyba choroby układu moczowego jednak okazuje się, że:

  • Żurawina  zmniejsza ryzyko chorób serca.  Zapobiega powstawaniu zakrzepów krwi i rozszerza naczynia krwionośne, poza tym zapobiega utlenianiu się cholesterolu.
  • Owoce żurawiny zawierają substancje, które zwalczają niektóre bakterie wywołujące wrzody żołądka.
  • Jeśli chcemy ochronić mózg to tutaj żurawina też nam pomoże. Dzięki dużęj zawartości przeciwutleniaczy  spowalnia proces starzenia się szarych komórek. Prawdopodobnie żurawina  a dokładnie zawarte w niej zwiążki hamują rozwój chorób nowotworowych m.inn. raka płuc czy białaczki.
  • Żurawina zmniejsza osadzanie się bakterii na dziąsłach.
  • Ponadto (jak już wspomniałam) pomaga zapobiegać infekcjom pęcherza i dróg moczowych.

W medycynie ludowej żurawina była używana od wieków,  dzisiaj nauka poznała się na niej i wiele leków jest tworzonych na jej bazie. Pewnie dzięki temu, że jest tak cennym owocem koszt 1 kg świeżej żurawiny w sezonie waha się między 16-20 zł. Suszona też nie należy do najtańszych jednak biorąc pod uwagę szerokie zastosowanie w profilaktyce wielu chorób sądzę, że warto ją od czasu do czasu zakupić.  Ja zainwestowałam i posadziłam żurawinę na działce. W warunkach naturalnych żurawina  rośnie  na torfowiskach  dlatego wymieniłam ziemię na kwaśną i  jak się uda, będę miała własne owoce. Póki co, zaopatrzyłam się w większą ilość żurawiny.  Część poszła na przetwory, część do zamrażalnika- na ciasta np. takie i desery i nawet starczyło na nalewkę  i likier (wkrótce pokażę).  Jeśli  nie macie motywacji do robienia soków czy przetworów polecam też inny, bardzo łatwy sposób na żurawinę. Pamiętajcie tylko, że bezpośrednio żurawina jest twarda i gorzka dlatego wymaga sporej ilości cukru i jakiejś formy zmiażdżenia, żeby puściła sok, ale potraktowana cukrem lub miodem smakuje wspaniale a dzięki naturalnej kwaśności chyba nigdy nie będzie za słodka.

Składniki:

  • świeża żurawina
  • cukier

Owoce umyć, przebrać z korzonków. Do wysokiego naczynia wrzucić żurawinę i cukier i dokładnie zmiksować blenderem. Przełożyć do szklanego naczynia i trzymać w lodówce. Podjadać codziennie łyżeczką.

Smacznego i na zdrowie:)

Korzenna dynia marynowana

Miłośnikom dyni polecam dzisiaj wersję  marynowaną. Korzenne przyprawy podkreślają jej charakter. Cukru w zalewie nie czuć choć gdyby go nie było  zapewne byłoby zbyt kwaśno. Taka marynowana dynia będzie doskonała do sałatek. Wyszło mi 8 słoiczków z jednej małej dyni. A do  rozejrzenia się za tym przepisem zmobilizowały mnie osoby, które tu zaglądają. Pozdrawiam wszystkich moich czytelników:)

Źródło

Składniki:

  • 1 szkl. octu 10%
  • 5 szkl. wody 
  • 1 łyżka soli
  • 3/4 szkl. ksylitolu (lub cukru)
  • 5-6 goździków
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • dynia


Dynię pokroić w kostkę, zasypać ksylitolem (lub cukrem) z dodatkiem goździków i cynamonu, zostawić na noc. Następnego dnia, przygotować zalewę z octu, wody i soli, zalać nią dynię i gotować  ok 10 min, pilnując aby dynia nie rozgotowała się, ma pozostać jędrna. Gorącą dynią z zalewą napełniać słoiki, zakręcać i stawiać do góry dnem, pozostawić do ostygnięcia.

Smacznego:)

sobota, 25 października 2014
Makaron z boczkiem i brukselką

Bardzo często przyrządzam dania makaronowe więc tym bardziej musi się takie pojawić w Światowym Dniu Makaronu. Dzisiaj polecam kokardki makaronowe z boczkiem i brukselką. Danie bardzo smakowite i aromatyczne. Oczywiście nie muszą to być kokardki lecz każdy ulubiony makaron.

Składniki:

  • 300 g makaronu
  • 150 g wędzonego boczku
  • 1 cebula
  • 300 g brukselki
  • sól, pieprz
  • parmezan

Na rozgrzana patelnię wrzucić pokrojony w kostkę boczek, kiedy się wytopi dodać pokrojną cebulę i chwilę smażyć razem. Dodać oczyszczoną i pokrojoną na 4 części brukselkę i smażyć aż kapusta stanie się miękka. W tym czasie ugotować makaron w osolonej wodzie z dodatkiem łyżki oliwy. Makaron odcedzić i dodac do brukselki. Dokładnie wymieszać, przyprawić solą i świeżo mielonym pieprzem, posypać tartym parmezanem i natychmiast podawać.

Smacznego:)

piątek, 24 października 2014
Ciasto waniliowe z żurawiną

Jeśli macie dostęp do świeżej żurawiny zachęcam Was do wypróbowania tego ciasta. Wygląda tak zwyczajnie i raczej nie kusi jakoś specjalnie ale jego smak jest rewelacyjny. To będzie ciasto z pewnością powtarzane przeze mnie jeszcze wiele razy a ja rzadko coś piekę po raz drugi.

Źródło

Składniki:

  • 1 laska wanilii
  • 1,5 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 2 szklanki świeżych lub mrożonych żurawin (rozmrożonych)
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2  łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 115 g masła
  • 2 duże jajka
  • pół szklanki mleka

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Laskę wanilii przekroić wzdłuż i zeskrobać nasionka czubkiem noża - przełożyć do malaksera, dodać cukier i wymieszać, przesypać do miski. Mąkę przesiać, wymieszać w naczyniu z proszkiem do pieczenia i solą. W misie miksera rozetrzeć masło, do miękkości, dodać 1 szklankę cukru z wanilią i utrzeć na jasną, puszystą masę. Dodawać jajka - jedno po drugim, dobrze ubijając po każdym dodaniu. Dodawać mąkę i mleko, na przemian, zaczynając i kończąc na mące i mieszać, ale tylko do połączenia się składników, nie dłużej. Wsypać żurawiny do malaksera, dodać pozostałe pół szklanki cukru z wanilią i drobno posiekać, uważając, aby nie rozbić ich na puree.

Formę o średnicy 21 - 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Rozsmarować połowę ciasta w tortownicy, wyłożyć na nie żurawiny, zostawiając wolny mały margines na brzegu. Wyłożyć drugą część ciasta na wierzch i delikatnie rozprowadzić, przykrywając żurawiny.

Piec okolo 45 - 50 minut w temperaturze 180ºC, do tzw. suchego patyczka. Przestudzić w formie około 30 minut, potem wyjąć i wystudzić na kratce. Podawać oprószone cukrem pudrem.

Smacznego :-)

czwartek, 23 października 2014
Pszenny chleb na zakwasie

Fascynują mnie chleby na zakwasie. Wyrastają dłużej niż drożdżowe ale smak jest wspaniały. I to poczucie, że jem coś zdrowego jest bardzo cenne. Moje zakwasowe trochę jeszcze odbiegają od ideału ale nawet jeśli  z wyglądu jest coś nie tak na smak nie ma to wpływu.

Źródło

Składniki na zaczyn zakwasowy:

  • 70g mąki pszennej razowej
  • 70g ciepłej wody
  • 1 pełna łyżka zakwasu żytniego

Wykonanie:

Zakwas wymieszać dokładnie z wodą i dodać mąkę. Ponownie wymieszać, przykryć folią i zostawić na 12h w chłodnym miejscu (20C).

Składniki na ciasto właściwe:

  • 350g mąki pszennej chlebowej (typ 650)
  • 150g mąki pszennej razowej (typ 2000)
  • 200g ciepłej wody
  • cały zaczyn (140g)
  • 1/2 łyżki soli
  • 1 łyżka gryczanego miodu

W misce robota wymieszać zaczyn, wodę, sól i miód. Dodać mąki i wyrobiać ciasto przez kilka minut, aż będzie gładkie i sprężyste.  Uformować kulę i zostawić pod przykryciem w naoliwionej misce na około 4 godziny.  Ciasto ma podwoić swoją objętość.  W trakcie wyrastanie ciasto złożyć dwa razy. Wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią, aby odgazować.  Uformować bochenek i przełożyć do kosza do wyrastania wyłożonego bawełnianą, omączoną ściereczką.  Przykryć ściereczką i folią i odstawić do ponownego wyrośnięcia. Piekarnik nagrzać do 230 stopni. Włożyć chleb, spryskać go wodą i piec około 35 - 40 minut.  Kiedy chleb zacznie się rumienić, uchylić na chwilę drzwi piekarnika, aby wypuścić parę.

Smacznego:)

Tagi: zakwas
06:00, wiosenka27 , Pieczywo
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4