Dobre jedzenie i picie jest zawsze lepsze niż głupie gadanie
O autorze
Zakładki:
CIASTA I DESERY
DANIA GŁÓWNE
KUCHARZE ŚWIATOWEJ SŁAWY
KUCHNIE ŚWIATA
NAPOJE
PRZEKĄSKI
PRZYGOTOWANIE PRODUKTÓW
ULUBIONE BLOGI
Z NIE KULINARNEJ STRONY ŻYCIA
Z ZAGRANICY
Tagi
Smaczneblogi.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
gotowanie Top Blogi Gotujemy po polsku! Sezon na jałbka 2ChocoTelegram_160x600 Wiosenka Eksplozja Smaku

Utwórz swoją wizytówkę Odszukaj.com - przepisy kulinarne
środa, 31 sierpnia 2011
Nalewka wiśniowa

Nalewkę wiśniową nastawiłam na początku sezonu. Wiśnie to jedne z moich ulubionych owoców a nalewka z nich to druga po smorodinówce. Bardzo lubię ten cudny aromat, który unosi się po otwarciu butelki. Nalewkę wiśniową robię już od kilku lat a wzoruję się na przepisie Macieja Kuronia.

Składniki:

  • 1 kg wydrylowanych wiśni
  • 10 pestek z wiśni
  • 1 kg cukru 
  • 1/2 l spirytusu
  • 1/2 l wódki

Wydrylowane wiśnie i pestki włożyć do słoja i zasypać cukrem, Odstawić na kilka dni w ciepłe słoneczne miejsce, aż wiśnie puszczą sok, kilka razy na dzień potrząsać słojem.  Sok zlać do garnka, zagotować, ostudzić. Do zimnego soku dolać  spirytus, wymieszać i wlać do butelek.  Wiśnie po odcedzeniu soku zalać wódką  i odstawić na 2 tygodnie. Po tym czasie do dużego naczynia wlać wódkę z wiśni oraz wlać sok ze spirytusem. Wszystko wymieszać, przefiltrować przez kilka warstw gazy, lub filtr do kawy  i rozlać do butelek. Nalewkę odstawić na 6 miesięcy w ciemne i suche miejsce

Na zdrowie:)

wtorek, 30 sierpnia 2011
Kurczak pieczony z cytryną i rozmarynem

Jednym z najbardziej popularnych przepisów Jamiego Olivera jest chyba kurczak pieczony w całości z cytryną i rozmarynem. Ponieważ kurczak jest u mnie bardzo lubiany chciałam  wypróbować go już dawno. Okazja nadarzyła się w weekend bo planowana wyprawa do lasu wymagała przygotowania szybkiego obiadu a kurczak upieczony w sobotę idealnie nadaje się do tego aby zabrać go ze sobą następnego dnia.  Mięso pieczone w ten sposób smakuje naprawdę wspaniale, jest kruche i aromatyczne od ziół. Co prawda kurczaka pieczonego na butelce moim zdaniem nie pobiło ale i tak było pyszne.

Składniki:

  • 2 kg kurczaka
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 2 kg ziemniaków, obranych
  • 1 duża cytryna, najlepiej niewoskowana
  • 1 cała główka czosnku, podzielona na ząbki
  • garść świeżego tymianku
  • oliwa
  • garść świeżego rozmarynu
  • dowolnie: 8 plastrów wędzonego bekonu

Natrzeć kurczaka od środka i od zewnątrz dużą ilością soli i świeżo zmielonym pieprzem. Następnie przykryć go, wstawić do lodówki i trzymać tam do momentu rozpoczęcia szykowania  obiadu. Dzięki temu mięso będzie po upieczeniu naprawdę przepyszne. Rozgrzać piekarnik do temp. 190 st. C. Zagotować duży garnek osolonej wody. Pokroić ziemniaki na kawałki wielkości piłeczki golfowej, włożyć do wody z całą cytryną i ząbkami czosnku i gotować przez 12 minut. Odcedzić i odparować przez 1 minutę (dzięki temu ziemniaki będą bardziej chrupiące), następnie wyjąć cytrynę i czosnek. Podrzucać gorące ziemniaki w garnku - to też sprawi, że po upieczeniu będą chrupkie.

Jeszcze gorącą cytrynę delikatnie nakłuć ok. 10 razy. Wyjąć z lodówki kurczaka, położyć na papierze do pieczenia i całego natrzeć oliwą. Nafaszerować  go ząbkami czosnku, cytryną w całości i tymiankiem, umieścić na blasze i piec w rozgrzanym piekarniku przez 45 minut. Przenieść kurczaka na półmisek. W wytopionym tłuszczu, który został na blasze, obtoczyć ziemniaki z listkami rozmarynu. Potrząsnąć, obłóż nim pierś kurczaka i piec kolejne 45 minut albo do chwili, kiedy mięso będzie miękkie, a ziemniaki się zarumienią. Kurczak jest gotowy, jeśli mięso z łatwością odchodzi od kości a sos, który puści jest klarowny.

Smacznego:)

poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Tort cytrynowy

Z okazji dzisiejszej rocznicy zapraszam na kawałek tortu. Nie maślany i ciężki ale z masą budyniową, dobrze nasączony i bardzo orzeźwiający. Tort jest łatwy i niezbyt pracochłonny. Jedyny problem jaki miałam to z udekorowaniem ale to dlatego, że nie jestem uzdolniona manualnie. W związku z tym użyłam gotowych bezików i jakoś to wyglądało. Przepis pochodzi z tej strony.

Bardzo dziękuję wszystkim za życzenia. To bardzo miło czytać, że to co się robi podoba się komuś jeszcze:)

Składniki na biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta. Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka). Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 blaty.

Składniki na krem:

  • 2 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki soku z cytryny (około 4 - 5 cytryn)
  • otarta skórka z 3 cytryn
  • 4 łyżki mąki pszennej (z lekką górką)
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej (z lekką górką)
  • 4 jajka
  • 1 i 1/4 szklanki cukru
  • 370 g masła, miękkiego

W garnuszku zagotować jedną szklankę mleka z cukrem. Drugą szklankę mleka zmiksować (najlepiej blenderem) z mąkami i jajkami i skórką z cytryny, na gładką masę. Mleko z jajkami i mąką wlać do wrzącego mleka, mieszać (cały czas!), gotując gęsty budyń na niedużym ogniu i czekając, aż masa zgęstnieje. Odstawić do ostudzenia.Po wystudzeniu do budyniu dodać sok z cytryny (dodawać stopniowo) i cały czas miksując z masą na najwyższych obrotach. Masło ubić na puszystą masę. Stopniowo dodawać do niego ostudzony cytrynowy budyń, cały czas miksując (zbyt szybkie dodanie budyniu do masła może spowodować, że masa się zwarzy). Masę odstawić do lodówki, do lekkiego stężenia.Gotowe blaty biszkoptowe nasączyć 3/4 szklanki mieszanki: wody z sokiem z cytryny i ewentualnie wódką. Przełożyć masą.

Smacznego:)

Rocznica

Obchodzę dzisiaj małe święto ponieważ  dokładnie 29 sierpnia mija trzecia rocznica od kiedy  pojawiłam się w blogosferze jako Wiosenka. Gotowanie jakoś nie może mi się znudzić a prowadzenie bloga daje mi ogromną motywację do tego, aby wyszukiwać coraz ciekawsze przepisy, robić ładniejsze zdjęcia, wstawać rano, żeby jeszcze przed pracą opublikować przepis. Dzięki niemu odważyłam się na wiele rzeczy, których wcześniej bym nie zrobiła. Do moich kulinarno-blogowych osiągnięć należy przyjaźń ze szpinakiem, znajomość z łososiem, flirt z kuchniami innych krajów. Prowadzenie bloga to także znajomości z ludźmi, co prawda tylko wirtualne ale czuję się tak jak bym miała całe grono przyjaciół, którzy każdego dania mnie odwiedzają i zostawiają miłe słowa. Dlatego chcę podziękować wszystkim, którzy do mnie zaglądają, nie tylko tym autorom komentarzy. Tak naprawdę, bloga założyłam dla siebie ale gdyby nie stale rosnąca liczba Gości, nie wiem czy nadal bym go prowadziła i dążyła do jego ulepszenia. 

Dzisiaj przepis będzie po południu, tymczasem zapraszam na małe fotograficzne podsumowanie  minionego roku.

Pozdrawiam wszystkich Gości Eksplozji Smaku:))

niedziela, 28 sierpnia 2011
Sałatka z łososiem i różowym grejfrutem

Udało mi się kupić roszponkę dlatego mogłam wypróbować sałatkę o której dawno myślałam. Napewno nie każdy będzie mógł się nią zachwycić bo trzeba być smakoszem łososia żeby ją docenić. Ja  sama dopiero od niedawna  go toleruję ale  sałatka mi smakowała.

Składniki:

  • garść sałaty roszponki
  • 1 różowy grejfrut
  • kawałek wędzonego łososia
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz

Łososia  pokroić w drobne plasterki. Grejfruta obrać ze skórki i białej błonki i też drobno pokroić. Ząbek czosnku zmiażdżyć lub posiekać, wymieszać z majonezem i jogurtem Wszystkie składniki wymieszać delikatnie w salaterce, dodać sos, doprawić solą i pieprzem. Delikatnie wymieszać.

Smacznego:)

sobota, 27 sierpnia 2011
Papryka faszerowana ryżem i mięsem

Taką paprykę pamiętam z dzieciństwa. W sumie to żaden wynalazek, farsz jak na gołąbki tylko wpakowany do środka papryki. Można ją zapiekać lub dusić w garnku na małym ogniu. Mój farsz wyszedł trochę dziwny bo musiałam zużyć ryż, który był tak drobny jak kaszka kuskus. Ogólnie danie bardzo smaczne.

Składniki:

  • 1/2 l ryżu
  • 50 dkg mięsa mielonego wieprzowego
  • 1 cebula
  • 2 łyżki oleju
  • 3-4 papryki
  • natka pietruszki
  • szklanka bulionu

Ryż ugotować al dente, wyłożyć do dużej miski. Cebulę pokroić w kostkę, przyrrumienić w dwóch łyżkach oleju. Do ryżu dodać mięso, cebulkę, sól, pieprz do smaku, pietruszkę, dobrze wymieszać.  Tak przygotowanym farszem napełniać przekrojone papryki. Ułożyć w formie, podlać bulionem i wstawić do piekarnika. Zapiekać około 25-30 minut.

Smacznego:)

piątek, 26 sierpnia 2011
Naleśniki ze szpinakiem

Dzisiaj chcę zachęcić do zrobienia pysznego dania jakim są naleśniki ze szpinakiem. Potrawa ta ma wiele zalet. Po pierwsze jest zdrowa, po drugie można ją zrobić jednego dnia a kolejnego odgrzewać a poza tym jest świetną propozycją  na piątkowy, bezmięsny obiad. Nadzienie szpinakowe przygotowałam podobnie jak na pierogi tyle, że zrezygnowałam z ricotty na rzecz sera  żółtego, który przy odgrzewaniu naleśników fajnie się roztapia.

Składniki: 


• 3 jajka
• 2 szklanki mleka
• 2 i 1/2 szklanki mąki
• 1 niepełna szklanka wody mineralnej gazowanej

• łyżka oleju do ciasta 


Jajka zmiksować z mlekiem. Mąkę i resztę składników dodawać stopniowo.Ubijać tak aby nie było grudek. Ciasto odstawić na 1/2 godziny. Smażyć  naleśniki.

Składniki na nadzienie:

  • 400 g szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • kawałek żółtego sera

Na rozgrzanym maśle podsmażyć posiekany czosnek, dodać rozdrobniony szpinak i dusić kilka minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać połowę startego żółtego sera i dokładnie wymieszać.

Smarować naleśniki nadzieniem, posypać pozostałym serem i złożyć naleśniki. Podawać np. z jogurtem.

Smacznego:)

czwartek, 25 sierpnia 2011
Szarlotka twarogowa

Kolejnym, wypróbowanym przeze mnie ciastem z owocami w tym sezonie jest szarlotka serowa. Orginalny przepis jest tutaj a mnie bezpośrednio zachęciła Viridianka swoim niedawnym wpisem. Szarlotka jest bardzo dobra, bo lekka i taka inna od tradycyjnej. Ciasta jest niewiele za to masy owocowej dużo. Jeśli macie ochotę na innowacje szarlotkową polecam tę serową. Jest to moja propozycja do akcji jabłkowej.

Składniki:

  • 300g mąki pszennej
  • 200g cukru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 200g zimnego masła pokrojonego w kostkę
  • 250g tłustego  twarogu
  • 2 jajka
  • 1,5 kg jabłek obranych i pokrojonych w plastry
  • sok i skórka starta z 1/2 cytryny
  • 3 łyżki cukru brązowego jasnego  
  • 1 łyżeczka cynamonu

Do dużego malaksera wsypujemy mąki, cukier i proszek do pieczenia. Robimy klika pulsów malakserem, żeby składniki się dobrze wymieszały. Teraz dodajemy masło, znowu kilka razy pulsujemy, aż ciasto przybierze formę kruszonki. Dodajemy pokruszony ser i znowu włączamy na krótko malakser. Na koniec dodajemy jajka i jeszcze moment miksujemy do połączenia składników. Ciasto jest bardzo miękkie i nie da się wałkować. Wstawiamy je do lodówki. W czasie gdy ciasto się chłodzi obieramy jabłka, usuwamy im gniazda nasienne i kroimy w plastry. Posypujemy skórką z cytryny i skrapiamy sokiem cytrynowym. Dodajemy cynamon i cukier - jeżeli jabłka są bardzo kwaśne to ilość cukru regulujemy wg uznania. Nagrzewamy piekarnik do 190ºC. Dzielimy ciasto na 2 części. Pierwszą część ciasta wykładamy na wyłożoną papierem do pieczenia formę (25x30 cm) i rozsmarowujemy na całej powierzchni. Ułożyłam gęsto małe kopczyki ciasta łyżeczką i potem rozsmarowałam tą samą łyżeczką moczoną w zimnej wodzie. Teraz nakładamy na ciasto jabłka, a następnie rozsmarowujemy tą samą techniką drugą część ciasta na wierzchu owoców. Tutaj nie musimy być bardzo staranni, jeśli gdzieniegdzie będą nam prześwitywać jabłka to nic nie szkodzi, w czasie pieczenia ciasto urośnie i to się wyrówna. Pieczemy szarlotkę przez ok. 40 min, aż ciasto na wierzchu ładnie się zezłoci. Przed podaniem można ewentualnie posypać je cukrem pudrem.

Smacznego:)

środa, 24 sierpnia 2011
Pasta all Amatriciana

Jakiś czas temu Magda pokazała świetny przepis na makaron. Sos pomidorowy, boczek, ser, zioła, to wszystko zamknięte w jednym daniu. Polecam wszystkim wielbicielom włoskich smaków. Dodatkowym plusem jest oczywiście krótki czas przygotowania.

Składniki

  • 400-500 g pomidorów  (mogą być też z puszki)
  • 200-250 g boczku surowego lub podwędzanego
  • ser pecorino lub parmezan
  • 1 mała papryczka chili
  • 1 niepełny kieliszek białego wina
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz do smaku
  • 1 łyżka smalcu (można zastąpić oliwą extra vergine)
  • ½ cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • makaron spaghetti albo bucatini, czyli spaghetti z dziurą w środku

 
Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu, ważne żeby był al dente, w tym czasie przygotować sos.Na smalcu lub oliwie podsmażyć pokrojony w kostkę lub cienkie paski boczek i papryczkę, gdy boczek się podrumieni, ale nie za bardzo, dodać wino i smażyć dalej, aż wino odparuje.Następnie dodać pokrojone pomidory, jeśli używacie świeżych wcześniej należy obrać ze skórki, sól i świeżo zmielony pieprz do smaku. Gotować na małym ogniu jeszcze przez około 10 minut i sos gotowy.Sosem polać makaron i podawać posypane pecorino lub parmezanem.

Smacznego:)

wtorek, 23 sierpnia 2011
Zupa cebulowo - serowa

Dzisiaj przedstawiam pyszne połączenie sera i cebuli. Zestaw smakowy znany i pewnie często stosowany, w zupie wypadł wspaniale. Zupa jest dość sycąca  i raczej nadaje sie na chłodne dni. Przepis znalazłam we fragmencie starej gazety, ale  nie wiem jakiej, pewnie Moje Gotowanie albo Sól i Pieprz.

Składniki:

  • 4 średnie ziemniaki
  • mały kawałek boczku wędzonego
  • sól, pieprz
  • odrobina masła
  • duża cebula
  • 20 dag sera żółtego
  • serek topiony
  • 2 łyżki śmietany

Obrane ziemniaki pokroić w kostkę, wrzucić do garnka, zalać wodą, dodać boczek i gotować około pół godziny. Następnie wyjąć boczek, pokroić w kostkę, wywar przyprawić do smaku. Na patelni rozgrzać trochę tłuszczu, wrzucić pokrojony boczek i pokrojoną w kostkę cebulę, lekko zrumienić i na koniec dodać rozgnieciony ząbek czosnku. Zawartość patelni dodać do wywaru i gotować. Dodać starty żółty ser i serek topiony. Gotować około 10 minut, mieszając. Na koniec dodać trochę śmietany. Przyprawić sola i pieprzem.

Smacznego:)

 
1 , 2 , 3 , 4