Wiosenka Eksplozja Smaku![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Curry kokosowe z kurczakiem
Jest to najbardziej egzotyczna potrawa jaką zrobiłam i jeszcze w życiu tak nie bałam się skosztować dania w czasie gotowania. Mleka kokosowego używałam już nie raz ale raczej do ciast i deserów. Do użycia go w wersji wytrawnej zmobilizowała mnie oczywiście kuchnia karaibska, gdzie można znaleźć wiele przepisów o podobnym składzie. Curry przypadło mi do gustu i myślę, że jeszcze nie raz zdecyduję się na tak orientalne danie. Składniki:
Marchew oczyścić i pokroić w plastry. Imbir i czosnek obrać, posiekać. Chili przekroić wzdłuż na pół, oczyścić z pestek i opłukać. Filety z kurczaka umyć, osuszyć i pokroić w kostkę. Na dużej patelni rozpuścić masło. Włożyć mięso, podsmażyć. Dodać marchewkę, krótko dusić. Dołożyć imbir, czosnek i papryczki chili, smażyć, mieszając ok. 2 minut. Składniki posypać curry, krótko smażyć. Wlać mleczko kokosowe oraz bulion, doprowadzić do wrzenia. Gotować na małym ogniu ok. 10 minut. Doprawić solą. Podawać z ryżem. Smacznego:) poniedziałek, 08 lutego 2010, wiosenka27
Komentarze
2010/02/08 14:29:25
Bardzo libie takie dania z kurczakiem :P
2010/02/08 14:52:03
Każda odmiana curry jest dla mnie pyszna :) Wspaniale wygląda!
2010/02/08 15:09:19
Wooow! Zapisuję do zrobienia! Bardzo lubię takie egzotyczne danka:-)
2010/02/08 15:16:21
Co ja bym dziś oddała za taki obiadek... No cóż, muszę się zadowolić tą obiadową porą kanapką :) Zazdroszczę :)
2010/02/08 15:52:17
Pyszności! ja kiedyś robiłam już kurczaka w mleczku kokosowym i rybę. Muszę to powtórzyć, może w Twojej wersji:)
2010/02/08 16:52:00
O mniam! Ja równiez lubię takie eksperymenty !:)) Z mleczkiem kokosowym powiadasz? Muszę kiedyś zrobić, podoba mi się ten przepis !:)
2010/02/08 19:56:36
Oszaleć idzie z tymi pysznościami, którymi kusisz;D Wydaje się warte wypróbowania, no i podoba mi się :)
2010/02/08 20:11:47
ja w lecie robiłam bardzo często curry warzywne, z dynii, cukinii, czy brokułów
bardzo lubię w tej wersji mleczko kokosowe |
Fajne są takie eksperymenty ze smakami, co nie??;-)
Ja ostatnio robiłem kokosowy dressing do sałatki i też się trochę obawiałem, ale jak się okazało, całkiem niepotrzebnie;-) Jutro rano wrzucę tę sałatkę na bloga.